No i się udało :-) Pojechaliśmy w naszym trójkowym gronie w Tatry - kierunek : Schronisko w Pięciu Stawów - Szpiglasowa Przełęcz- Morskiego Oko. Do schroniska w Pięciu Stawach dotarliśmy już w egipskich ciemnościach z czołówkami na głowach. O tym czasie w Tatrach panują totalne pustki , czego przykładem była znikoma ilość turystów w schronisku - z czego oczywiście się bardzo cieszyliśmy :-) Dawno nie byłam w tym miejscu i muszę przyznać , że ma ono swój niepowtarzalny klimat, gorąco wszystkim polecam.
Poranek ........ hmm słoneczny , dla niektórych ciężki dla niektórych nie :-) Ja osobiście cierpiałam na migrenę ;-) - inni tryskali energią
I tak po wykwintnym śniadanku przygotowanym przez niezastąpionego DJ-Borka ( tu muszę zaznaczyć istotną rzecz , kolega potrafił donieść do schroniska słoik majonezu;-) ), ruszyliśmy w kierunku Szpiglasowej :-)
![]() | |
| w drodze na Szpiglasową Przełęcz |
![]() |
| w oddali schronisko w Pięciu Stawach |
![]() | |
| Wielki Staw |
![]() |
| Rysy |
Na szczycie posiedzieliśmy dłuższa chwilę........ zresztą myślę, że każdy by to zrobił kiedy miałby w termosie pyszną ciepłą herbatę, słońce nad głowami i przepiękne widoki przed oczami.
Droga z przełęczy była formalnością, jedyne co nas przerażało to.................... ASFALTÓWKA Z MORSKIEGO OKA , która dla mnie jest osobiście KATORGĄ !
![]() |
| W tle Morskie Oko |
![]() |
| Schronisko nad Morskim Okiem |
Pozdrawiam Was serdecznie , Dominika
A już niedługo ............. Candy na moim blogu :-)














