24 cze 2014

Wiejski Taboret ............. skończony



Wersji było wiele, nie wiedziałam na co się zdecydować. Finał finałów był taki........ że znalazłam całkiem inną deskę i zwyczajnie ją postarzyłam . Siedzisko zostało przemalowane olejem i powiem Wam uczciwie , chyba go pokochałam ......;-)







Gdyby ktoś był zainteresowany podobnym taboretem , piszcie ;-) Chyba wpadłam w rytm odnawiania takich starych, sprawia mi to ogromną frajdę. A w planach są już taboreciki z gąbkowymi siedziskami i seria stolików kawowych. Chyba maszyna ruszyła w ruch ! 


Żeby tradycji stało się za dość, odwiedziliśmy dziś naszą ulubioną Lanckoronę. Tym razem udaliśmy się tam  w wiadomym celu,  a mianowicie ........ sprawdzić jak wygląda jedna podłoga, którą chcemy wykorzystać w naszym budującym się domku :-) 


A mury powoli pną się do góry :-)



To jest to o czym zawsze marzyłam. Odrobina historii bo aż 100 letnia w moim domu :-) 

I na koniec aby tradycji stało się za dość , kilka pstryków z letniej Lanckorony :-)
Chyba mnie coś wzięło na okna ;-)









Pozdrawiam 

Dominika

17 komentarzy:

  1. Ale będziecie mieć widoki z okien waszego domu!!!
    Ja już od poprzedniego posta pałam miłością do twojego taboretu ;p Pięknie go odnowiłaś!!!!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kurcze jak Wam zazdroszczę że już prawie stoisz w swoim własnym domu !!!!!! a Lanckorona piękna !!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Taborek urzeka swoją prostotą. A zdjęcia równie urzekające.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdjęcia fantastyczne!!!
    Taborecik jest genialny, u moich Dziadków jest podobny w kształcie, pokryty tonami farby olejnej....może kiedys tez go uratuję??? pozdrawiam cieplutko!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Taborecik jest cudowny :)
    A dom... zapowiada się świetnie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiem jakie to uczucie,my tez etap budowy:)) Słup z tej cegły super !! A co do widoków,to śliczne miejsce wybraliście na dom;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Taboret klasa również uwielbiam dawać starociom nowe życie to takie "Zostań Łabędziem" dla przedmiotów :) a Lanckorona śliczna!

    OdpowiedzUsuń
  8. Taboret wyszedł cudnie, ładniej niż w poprzedniej wersji;) Dom niech się pnie do góry i niech cieszy gospodarzy, i niech nas urzeka nowymi odsłonami. Zwłaszcza z wykończeniówki:))) U Ciebie jeszcze kwitnie jaśmin? Zazdroszczę zapachu i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Przyszłam po przepis na sałatką z bobu,al tu takie cudne widoki:)))fajna chałupka Wam się buduje:)))a zdjęcia okien cudne:))to z białym domkiem i białą lnianą firanką mnie urzekło:)))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny taboret, piękna Lanckorona :)
    Ale najbardziej gratuluję tych murów, co to pną się do góry, fajna sprawa:)))
    Trzymam kciuki, powodzenia!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Stuletnia historia - marzenie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetnie się prezentuje ten wiejski taboret :) A zdjęcie z kwiatkami to poezja ;) Bardzo podoba mi się zdjęcie tej białej ściany, okna i roślinek, kojarzy mi się z jakąś opowieścią, bajką, magią :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne zdjęcia super wpis
    ! Zapraszam: http://blogmanekineko.blogspot.com/
    Jeśli mój blog Ci się spodoba zaobserwuj go, a z pewnością zrobię to samo

    OdpowiedzUsuń
  14. Witaj:) bardzo ujęła mnie zmiana Twojego taborecika...ja chyba własny też przeproszę:)
    do okien też mam słabość, bo to bardzo ważna część mieszkania...okno z sielską zasłonką skradło me serce:)
    Miło tu u Ciebie, więc jeśli pozwolisz zostanę:)
    Buziaki Aga z Różanej...

    OdpowiedzUsuń